Dlaczego sen jest tak ważny dla mózgu psa?

Dlaczego sen jest tak ważny dla mózgu psa?

Zamieszczam świetny artykuł autorstwa Ady Bader (szkoła Relaxed Dog), źródło: https://www.facebook.com/czlowiekipies/posts/1401951513193631:0

 

Dziś chciałabym poruszyć temat psiego snu. Często słyszę „mój pies jest leniwy, tyle śpiiiii…”, krzyczę wtedy „To dobrze, znaczy, że zdrowy!”. Pies, jako drapieżnik powinien spać mniej więcej dwa razy tyle co my czyli 14-18 godzin. Czas ten może się wydłużać w przypadku szczeniąt, psów starszych, rekonwalescentów czy po dużej aktywności. Może zdarzyć się sporadycznie, że pies śpi mniej, jednak codzienne niedosypianie powinno skłonić nas do szukania przyczyny.
Warto dbać o dobry sen naszego podopiecznego i o całą resztę. To jest takie fajne sprzężenie zwrotne, jeśli sen jest ok to pies dobrze funkcjonuje w innych aspektach, jeśli życie się wali to i sen się wali, dlatego dbajmy o homeostazę, o zdrowie, odpowiednią aktywność, fajny stan emocjonalny.

Jak jednak zadbać o jakość samego snu?
Jeśli mamy wątpliwości czy pies śpi tyle, ile powinien prowadźmy przez tydzień dziennik snu, zapisujmy ile śpi godzin, jaki procent z tego to sen głęboki, a jaki to lekkie drzemki. Zwróćmy uwagę na to kiedy śpi lepiej, a po jakiej aktywności sen jest niespokojny. Kiedy wszystko jest ok. to najprawdopodobniej robimy dobrą robotę, kiedy wyniki są zatrważające zaprośmy behawiorystę, jeśli jednak coś nas niepokoi, ale ogólny wynik jest w normie spróbujmy przeanalizować tryb życia psa przez pryzmat poniższych porad.

Zacznę od pojęcia ciągu łowieckiego. W dużym uproszczeniu u psowatych wygląda to tak: polowanie->jedzenie->odpoczynek, czyli duża aktywność na adrenalinie->czynność wyciszająca, dająca poczucie satysfakcji->odpoczynek. Jakie ma to przełożenie na życie z psem? Ano ma! Jeśli pies ma za sobą pobudzający spacer to warto wprowadzić po nim rytuał wyciszający. Na pewno nie każdy spacer powinien nieść pobudzenie, spokojne spacery mają działanie terapeutyczne dla psa w świecie, gdzie emocje nie regulują się tak, jak w naturze.

Kwestia legowiska. Powinno być w spokojnym miejscu, na pewno nie w ciągach komunikacyjnych, w korytarzu… Chyba nie muszę pisać dlaczego  Druga sprawa to jego wielkość. Musi być na tyle duże, żeby pies mógł spokojnie wyprostować kończymy leżąc na boku, tylko wtedy jest w stanie przejść przez wszystkie fazy snu. Bardziej, niż w najnowszym design warto zainwestować w legowisko ortopedyczne.

Dlaczego psy chcą spać z nami w łóżku? To naturalne, to atawizm, który pozwala psu na efektywny sen. Psy jako istoty socjalne potrzebują snu w grupie, grupie trudniej zrobić krzywdę, w grupie będzie ktoś, kto pierwszy się obudzi i ostrzeże przed zagrożeniem. Ponadto badania wykazują, że spanie na podwyższeniu gwarantuje lepszą jakość snu. Kto chciałby się w świetle takich argumentów kisić na legowisku, skoro można wcisnąć się miedzy człowieki, potem rozprostować łapy zrzucając ich z łóżka i cieszyć się miękkim spaniem na podwyższeniu z obstawą?  No chyba tylko jakiś wariat! Jeśli jednak nie chcesz wpuścić psa do łóżka sprawdź czy nie będzie zadowolony z tego, że legowisko będzie w sypialni 

W świetle tego wszystkiego nie muszę chyba pisać, że pozostawianie psa na noc na zewnątrz w budzie jest złym rozwiązaniem także z punktu widzenia psiego snu. Jeśli buda jest zbyt duża to trudno utrzymać w niej odpowiednią temperaturę(i pies tak czy owak leży skulony), jeśli zbyt mała to trudno mu ułożyć się odpowiednio. Zresztą psy na zewnątrz zwykle są w trybie czuwania, zasypiają płytkim snem ciągle nasłuchując otoczenia czy to w wyniku niepewności czy z powodu instynktu stróżowania. Trudno wtedy się zregenerować.

Oprócz samego snu chciałabym także poruszyć temat przebodźcowania i przetrenowania w świetle mody na bardzo aktywne życie z psem. To super, że robimy coś z naszymi psiakami, zabieramy na wycieczki, wspólne treningi, ale pamiętajmy jak niezmiernie ważna jest regeneracja. Każdy utytułowany sportowiec wie, że trening to bodziec, ale faktyczna forma rośnie podczas odpoczynku. Pamiętajmy, że pies na ma ambicji do bicia rekordów, on trenuje, bo kocha ruch i nas, a nam jego praca sprawia frajdę, więc to my musimy wiedzieć jak mądrze rozplanować aktywność, żeby zarówno układ kostno-stawowy, krążeniowy i cała reszta, jak i układ limbiczny, czyli psie emocje były odpowiednio zregenerowane.

Śpijcie dobrze!