Browsed by
Autor: Alicja Milewska

Webinarium: Pikuś boi się kolegów 30.08.2017

Webinarium: Pikuś boi się kolegów 30.08.2017

Kochani!
Zapraszam na kolejny wykład dla miłośników czworonogów, tym razem w innej formie! Dla każdego, kto nie będzie mógł przyjść na wykład „Pikuś boi się kolegów! Psi słownik: stres i lęk” to świetna okazja, by jednak posłuchać o psich rozmowach!
Twój pies ucieka, gdy tylko jakis pies próbuje do niego podejść? A może próbuje się zapaść pod ziemię już na sam widok pobratymców? A może oszczekuje inne psy? Kiedy mówimy o stresie u psa? Jak możemy pomóc naszemu psu, który żyje w strachu i stresie?

Podczas webinarium dowiesz się m.in:
* Jakie są przyczyny strachu przed pobratymcami
* Po czym poznać, że pies się boi?
* Jak dobierać interakcje
* Jakie są sposoby pomocy psom lękliwym wobec pobratymców

Uwaga, obowiązaują zapisy!!!

Więcej informacji/ zapisy mailowo: kontakt@alaodjazza.pl

Udział w webinarium kosztuje 30zł/osobę, chyba, że zaprosicie osobę towarzyszącą, wtedy w pakiecie płacicie 50zł :)

Po zgłoszeniu mailowym podaję dane do przelewu. Jeśli zgłaszacie „pakiet”, proszę o podanie adresu mailowego także osoby towarzyszącej, gdyż będzie potrzebny do otrzymania zaproszenia do pokoju konferencyjnego.

Kiedy: 30.08 (środa), godz. 19:00
Czas trwania: ok. 1,5h wykładu + ok. 30min na Wasze pytania
Gdzie: Internet :)
(Link do pokoju konferencyjnego będzie dostępny dla osób zapisanych na listę)

Wykład „Pikuś atakuje inne psy” 26.07.2017

Wykład „Pikuś atakuje inne psy” 26.07.2017

Zapraszamy na kolejne spotkanie dla miłośników czworonogów. W lutym zakończyliśmy cykl wykładów, ale specjalnie na Waszą prośbę Alicją przygotowała dodatkowe spotkania pogłębiające tematy, które Was interesują. Lipcowy wykład odbędzie się pod tytułem: „Pikuś atakuje inne psy! Psi słownik: komunikacja agresywna”.

Uwaga obowiązują zapisy!!!

Więcej informacji/ zapisy mailowo: kontakt@alaodjazza.pl

Kiedy: 26.07
Godzina: 17.30
Czas trwania: ok 2h.
Gdzie: ul Prusa 37-39, wejście od ul. Wyszyńskeigo 75

Alicja zajmuję się szkoleniem psów, a jej przygoda rozpoczęła się niemal 10 lat temu, kiedy zainteresowała się szkoleniem pozytywnym. Obecnie wychowywanie psów to jej pasja, dzięki której pomaga wielu parom pies – człowiek w budowaniu dobrej relacji opartej na metodach szanujących zwierzęta.

Więcej informacji na Facebooku.

Webinar – 04.07.2017

Webinar – 04.07.2017

Kochani!
Zapraszam na kolejny wykład dla miłośników czworonogów, tym razem w innej formie! Dla każdego, kto nie mógł przyjść na wykład „Pikuś rozmawia z kumplami. Psia komunikacja – czy ją rozumiemy?” to świetna okazja, by jednak posłuchać o psich rozmowach!
Nie wiesz, co „mówi” Twój pies? Psie konwersacje stanowią dla Ciebie tajemnicę? Nie wiesz, czy dobrze postępujesz w przypadku psich konfliktów?

Podczas webinarium dowiesz się m.in:
*jakie są grupy psich sygnałów i jak je klasyfikować?
*jak rozpoznawać psie sygnały komunikacyjne i czy zawsze to, co wygląda na zabawę rzeczywiście nią jest
*jaka jest rola właściciela w kontaktach psów

Uwaga, obowiązaują zapisy!!!

Więcej informacji/ zapisy mailowo: kontakt@alaodjazza.pl

Udział w webinarium kosztuje 30zł/osobę, chyba, że zaprosicie osobę towarzyszącą, wtedy w pakiecie płacicie 50zł :)

Po zgłoszeniu mailowym podaję dane do przelewu.

Kiedy: 04.07 (wtorek), godz. 19:00
Czas trwania: ok. 1,5h wykładu + ok. 30min na Wasze pytania
Gdzie: Internet :)
(Link do pokoju konferencyjnego będzie dostępny dla osób zapisanych na listę)
Zajmuję się szkoleniem psów, a moja przygoda rozpoczęła się niemal 10 lat temu, kiedy zainteresowałam się szkoleniem pozytywnym. Obecnie wychowywanie psów to moja pasja, dzięki której pomagam wielu parom pies – człowiek w budowaniu dobrej relacji opartej na metodach szanujących zwierzęta.
Alicja Milewska
www.alaodjazza.pl
kontakt@alaodjazza.pl
www.szkoleniepozytywne.pl
888516466

Zasady pracy z psem

Zasady pracy z psem

Każdy pies jest inny i nie da się do każdego osobnika dobrać tej samej uniwersalnej metody pracy. Jednakże istnieje kilka wskazówek, dzięki którym ta współpraca będzie jak najbardziej owocna i miła dla obu stron.


1) Nagrody

Przez każdego psa będzie pożądane coś innego. Żeby zatem miał motywację z nami pracować i czerpał z tego przyjemność, nasze nagrody muszą być tym, co pies najbardziej chciałby w danej chwili dostać. Co istotne, preferencje psa mogą się zmieniać i w jednym momencie będzie bardziej łasy na smakołyki, a w innym bardziej chętny do zabawy lub węszenia za ciekawymi zapachami. Warto sprawdzić przed ćwiczeniami, na co akurat ma chęć nasz pies.

a) Smakołyki

– naturalne – czyli zrobione z „ludzkiego” jedzenia. Smakołyki gotowe, które można kupić w sklepie rzadko są motywujące dla psów.

– mocno aromatyczne – coś, co ładnie i mocno pachnie – mogą być gotowane podroby (serduszka, żołądki drobiowe), pasztet, mięso mielone, resztki z pieczeni, parówki, żółty ser, paski gotowanej piersi kurczaka, itp. Niektóre psy bardzo lubią warzywa i owoce, np. jabłko, pomarańczę lub marchewkę

– małe – czyli mniej więcej wielkości groszku. Przy ćwiczeniu z psem chodzi nam o to, by jak najwolniej najadał się nagrodami. Większe kawałki można podać za świetne wykonanie jakiegoś ćwiczenia. Warto wziąć pod uwagę gabaryty psa – plaster parówki będzie dla doga niemieckiego odpowiedni wielkością, ale dla jamnika będzie już zbyt duży. Tak samo mała kosteczka sera żółtego jamnika ucieszy, ale dogowi zagubi się w czeluściach pyska.

– takie, które nie pęcznieją w żołądku – czyli sucha karma, ciasteczka, chleb, itp. Można takie też używać w małych ilościach, ale na pewno nie przy ćwiczeniach dynamicznych (skakanie, bieganie, turlanie, itp.), bo wtedy pies nie może mieć mocno wypełnionego żołądka.

b) Zabawki

-najlepsze do przeciągania – sznury, plecione piłki na sznurku, gumowe piłki na sznurku, obręcze sznurkowe lub gumowe, maskotki. Najlepsze są zabawki do przeciągania, ponieważ możemy szybko i blisko siebie nagrodzić psa za pojedyncze wykonanie w sesji. Aportowanie rozbija sesję, ponieważ pies się mocno rozprasza, biegnąc za piłką. Dodatkowo musi bardzo dobrze aportować, w przeciwnym wypadku sesje rozbije nam proszenie się psa o przyniesienie nagrody z powrotem.

 -ulubione i wyjątkowe – do nagradzania w nauce używamy zabawek, którymi pies bardzo lubi się bawić, ale nie może mieć do nich dostępu poza ćwiczeniami. Zabawka ma być tylko i wyłącznie z zestawie z nami w postaci nagrody za dobrze wykonane polecenie. W innym wypadku zabawka psu się znudzi i w konkurencji z rozproszeniami, jak na przykład inne psy, nasza nagroda nie będzie mieć szans.

 -wykonane z dobrej jakości materiałów – zwłaszcza w wypadku zabawek gumowych, trzeba sprawdzić, czy guma jest dość miękka i elastyczna, ale trwała i mocna. W wypadku zabawek materiałowych (sznury, maskotki) musimy się upewnić, że wytrzymają zabawę w przeciąganie i np. nie rozerwą się na pół. Unikajmy zabawek z twardymi wypustkami (mogą uszkodzić dziąsła psa) oraz piszczących (za bardzo pobudzają psa, przez co gorzej mu się skupić i uczyć nowych rzeczy).

c) Nagrody środowiskowe – możliwość pobiegania z innym psem, powąchania obsikanego krzaczka, węszenia chwilę za tropem, zabawa listkiem, trawką, przywitanie się z człowiekiem, itp. Ze względu na to, że zazwyczaj nie są to rzeczy, którymi pies „syci” się szybko i nie możemy ich wyciągnąć z kieszeni, warto je pozostawić jako nagrody na koniec sesji czy pojedynczego wykonania ćwiczenia. Są jednak psy, które preferują tylko nagrody środowiskowe, dlatego w ich przypadku trzeba dokładnie dobrać plan ćwiczeniowy.

d) Kontakt socjalny – dotykanie, głaskanie, drapanie, mówienie do psa, itp. Żeby był faktycznie nagrodą, pies musi lubić i akceptować nasz dotyk oraz być zainteresowanym otrzymaniem naszej uwagi. Podczas nagradzania kontaktem socjalnym trzeba zwracać uwagę na komunikaty wysyłane przez psa – jeśli sygnalizuje stres lub dyskomfort (odwraca wzrok lub głowę, unika kontaktu wzrokowego, oblizuje się lub ziewa), oznacza to, że nasz dotyk nie jest dla niego nagradzający.


2) Dobra sesja ćwiczeniowa

a) Krótka, ale częsta – Maksymalnie 20-30 sekund, potem przerwa np. na nagrodzenie zabawą. Mała porcja materiału do nauki oraz częste przerwy sprzyjają przyswajaniu nowych informacji. Kilka krótkich sesji rozłożonych w czasie przyniesie o wiele lepszy efekt, niż jedna długa sesja.

b) Maksymalnie kilka powtórzeń – optymalna ilość to ok. 3-4-5. Zależy od psa, kończymy na najlepszym wykonaniu, nawet jeśli było to dopiero 2. lub 3. powtórzenie w sesji.

c) Zakończona w momencie dużego zaangażowania psa – czyli kończymy sesję, jak pies ma jeszcze motywację wykonywać ćwiczenie, a nie jak już się nudzi, frustruje i odchodzi od nas. Dzięki temu pies chętnie będzie z nami współpracował w kolejnej sesji.

d) Jedno ćwiczenie naraz – oznacza to, że w jednej sesji ćwiczeniowej skupiamy się na nauce jednej umiejętności, np. siadania na komendę. Nie oznacza to jednak, że nie możemy uczyć równolegle różnych zachowań – po prostu warowania czy aportowania uczmy w kolejnej osobnej sesji ćwiczeniowej. Chodzi o to, by psu nie pomylić, czego właściwie się uczy. Gdy już jednak pies ma dokładnie nauczone jakieś komendy, możemy je dowolnie łączyć, nawet w obrębie jednej sesji.

e) Zachowanie dzielimy na małe kawałki – aby psu jak najbardziej ułatwić i przyspieszyć naukę nowego ćwiczenia. Jeśli wymagamy za dużo naraz, pies szybko się sfrustruje, bo nie będzie wiedział, o co nam chodzi. Lepiej, gdy pies doznaje pasma sukcesów i udanych prób, bo to go motywuje jeszcze bardziej do dalszej pracy.

f) Podnosimy kryteria pojedynczo – przykładowa sytuacja: pies umie wykonać siad-zostań na komendę w domu przed nami w odległości jednego kroku przez 10s, a chcemy nauczyć go wykonywać siad-zostań na komendę przed nami w odległości 10m od nas w parku, wśród biegających psów i dzieci przez minutę. Jest tu kilka kryteriów: odległość, czas wykonania oraz rozproszenia. Żeby psu jak najbardziej ułatwić zadanie i sprawić, by jak najszybciej zrozumiał ćwiczenie, musimy pojedynczo stopniowo podnosić każde kryterium. Czyli jak ćwiczymy zwiększanie dystansu, czas wykonania i rozproszenia pozostają na takim poziomie, jaki pies już opanował. Tak samo z dwoma pozostałymi kryteriami.

g) Kryteria podnosimy stopniowo – czyli tak, aby pies się nie zniechęcił i rozumiał ćwiczenie. Jeśli pies potrafi skakać na komendę na wysokość 10cm nad ziemię, a naszym celem jest wyskok na 50cm, musimy organizować sesje ćwiczeniowe tak, by zaznaczać i nagradzać stopniowo coraz wyższe wykonania (np. wyskoki na 15cm, 20cm, 16cm, 25cm, itp. aż do 50cm). Zbyt dużym wymaganiem byłoby z kolei czekanie, aż pies skaczący na 10cm skoczy od razu na 50cm. Rodziłoby to dużo frustracji u psa, co prowadziłoby ostatecznie do zaniechania prób podskoczenia – bo i po co, skoro nie byłoby za nie nagrody?


3) Mówienie do psa

Warto pamiętać, że psy nie rozumieją naszego języka i nie znają znaczenia każdego słowa. Wiele się domyślając, sklejając do kupy nasze słowa, intonację głosu, nasze świadome i nieświadome gesty i mimikę twarzy. Natomiast pies nie rozumie, że SIAD oznacza tyle, co „usiądź na zadzie”. Aby pies skojarzył dane słowo z jakimś zachowaniem, trzeba mu z nim najpierw skojarzyć znaczenie tego słowa.

Dlatego im mniej mówimy do psa, gdy go czegoś uczymy lub wymagamy, tym jest mu łatwiej nas zrozumieć, a w konsekwencji wykonać nasze życzenie.

a) Komenda słowna

Jeśli chcemy, by pies wykonywał polecenia już po pierwszym ich wypowiedzeniu, a nie po 15-tym, powinniśmy się pilnować, by komendy nie powtarzać. Oczywiście, jeśli widzimy, że pies jest skupiony i wyraźnie myśli, jakby przypominając sobie znaczenie danego słowa, możemy mu pomóc powtarzając je i naprowadzając psa dodatkowo dla podpowiedzi. Jednak podczas nauki warto skupić się na tym, by komendę wypowiadać raz, normalnym tonem, wyraźnie. Jeśli użyjemy jeszcze innych słów, komenda zagubi się wśród nich i pies ostatecznie jej nie usłyszy. Czyli jeśli chcemy, by nasz pies usiadł na komendę SIAD, wymawiamy ją raz i czekamy na reakcję psa. Gdy powiemy „Siadsiadsiad, no Reksiu, usiądź, Reks, Siad! Siad, powiedziałem!”, pies będzie tak zdezorientowany bełkotem, jaki według niego wyszedł z naszych ust, że na pewno nie dowie się, o co nam chodzi i nie wykona komendy, którą właściwie musiałby odkopywać z naszej wypowiedzi.

b) Pochwały słowne

Jeśli pies wykona nasze polecenie, powinniśmy go zawsze pochwalić przed podaniem nagrody. Czyli np. SIAD → pies siada → DOBRY PIES!

Przy chwaleniu powtarzanie miłych słów akurat ma wręcz pozytywny efekt, nasz głos powinien być miły i wyrażać radość, bo przecież cieszymy się, ze nasz pies nauczył się wykonywać jakieś zadanie!

Chwalenie powinno być entuzjastyczne, ale stopień tego entuzjazmu powinien zależeć od tego, co akurat pies robi – jeśli akurat poszedł na miejsce i ma na nim zostać, wykrzyknięcie piskliwym głosem, jakim jest wspaniałym psem, raczej mu nie pomoże :)

c) Mówienie do psa na co dzień

Jeśli na co dzień mówimy do psa dużo, a to mówienie nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji, pies będzie mniej skłonny wykonywać nasze polecenia. Dzieje się tak dlatego, że nasz głos staje się dla niego nic nie znaczącym elementem otoczenia, tak jak śpiew ptaków w parku – po jakimś czasie po prostu się go „nie słyszy”. Dodatkowo, pies zasypywany naszą uwagą na co dzień ma jej za dużo i nie jest dla niego niczym wyjątkowym fakt, że się do niego zwracamy.

Generalizacja wykonywanych ćwiczeń

Generalizacja wykonywanych ćwiczeń

Wstawiam przetłumaczony na język polski artykuł autorstwa Emily Larlham (na Youtube „kikopup”).

Tłumaczenie: Agata Kochańska.

 

Generalizowanie

Zgeneralizowanie oznacza po prostu nauczenie psa, że kiedy wydajesz mu komendę, to oznacza ona zawsze to samo, niezależnie od sytuacji czy okoliczności, w jakich się znajdujecie. Psy nie generalizują tak dobrze jak ludzie, więc trudno jest nam zrozumieć, co to oznacza dla psa, gdy prosimy go o wykonanie znanej mu komendy w sytuacji, która jest dla niego nieznana. Oto przykład psich problemów z generalizacją: Myślisz pewnie “Mój pies umie siadać na komendę”. Ale jeśli staniesz z głową w kącie pokoju i wydasz psu komendę ‘Siad’, twój pies najprawdopodobniej tej komendy nie wykona. Podobnie, jeśli twój pies umie przynosić piłeczkę, a ty rzucisz mu kluczyki samochodowe i powiesz ‘Przynieś’, to najprawdopodobniej pies będzie zdezorientowany i nie podniesie kluczyków. Czasem zwykłe zrobienie dwóch kroków w prawo podczas sesji treningowej, w której pies uczy się czegoś nowego, całkowicie zdezorientuje psa, który nie będzie miał zielonego pojęcia, o co ci chodzi.

Aby nie “utknąć” na danym poziomie i umożliwić psu dobre zgeneralizowanie komendy, konieczne jest stałe podnoszenie kryteriów i możliwie najwcześniejsze rozpoczęcie generalizowania na inne sytuacje. Gdy tylko pies zacznie prezentować dane zachowanie na sygnał, czas na rozpoczęcie ćwiczenia tego zachowania na różnych powierzchniach, w różnych miejscach,  z różnymi rozproszeniami i w różnych położeniach względem ciebie.

Generalizacja nie musi być zadaniem przytłaczającym. Niech twój pies generalizuje komendy do takiego poziomu, jaki ci jest rzeczywiście potrzebny. Być może twój pies nie musi siadać na komendę w odległości 15 metrów od ciebie, lub też wykonywać tej komendy, gdy on jest w salonie, a ty wydajesz mu ją z dachu domu. Niech pies opanuje komendę do poziomu, który jest ci potrzebny, a ty nie oczekuj od niego jej wykonania w sytuacjach, których nie przećwiczyłeś. Zalecałabym jednak, abyś ZAWSZE przepracowywał najlepiej, jak to możliwe, generalizację zachowań awaryjnych, na przykład przywołania. Ćwicz ze swoim psem generalizację przywołania w tak wielu sytuacjach, jak to tylko możliwe. Czy twój pies przybiegnie na przywołanie, gdy ktoś inny go karmi? Czy przybiegnie, gdy w swoim polu widzenia ma zająca, gdy bawi się z innymi psami, gdy biegnie, zajada kocie kupy lub gdy usłyszy niepokojące hałasy?

Kiedy już uda ci się psu zgeneralizować dużą liczbę komend w różnorodnych sytuacjach, pies sam zacznie generalizować, zwłaszcza w przypadku podobnych zachowań. Na przykład, jeśli nauczy się siadać na komendę zarówno na trawie jak i na betonie, wtedy generalizacja komendy ‘Poproś’, by pies umiał ją wykonać zarówno na trawie jak i na betonie, będzie łatwiejsza, niż gdyby pies w żaden sposób nie przećwiczył generalizowania wcześniej.

 

 

Wskazówki dotyczące generalizowania

  •  W przypadku trudniejszych komend, najpierw przećwicz komendę z psem w miejscu, gdzie pies komendę opanował, zanim przeniesiesz ćwiczenie w nowe miejsce – w ten sposób odświeżysz psu komendę.
  • Używaj bardziej wartościowych nagród.
  • Na ćwiczenia wykonywane w nowym miejscu reaguj z większym entuzjazmem. NIE ZAKŁADAJ, że twój pies po prostu powinien komendę wykonać. Mieszaj nowe ćwiczenia z zabawą i z łatwymi ćwiczeniami, które pies ma już dobrze opanowane.
  • Aby rozkręcić psa, zacznij od ćwiczeń na skupianie uwagi. Jak już pies skupi się na tobie, możesz rozpocząć pracę nad generalizowaniem nowych zachowań.
  • Poczekaj, aż pies w nowym otoczeniu trochę się uspokoi i będzie mniej rozproszony, dając mu czas na oswojenie się z nową sytuacją, zanim zaczniecie ćwiczyć. Aby pomóc psu się uspokoić w nowym otoczeniu, możesz też przed sesją wykonać z nim jakieś ćwiczenia na samokontrolę.
  • Kiedy zaczynasz ćwiczyć komendę w nowym otoczeniu lub w innym położeniu względem ciebie, obniż kryteria. Nagradzaj wykonanie komendy nawet, jeśli z początku jest dalekie od doskonałości. Możesz też przypomnieć psu, jakiego zachowania od niego oczekujesz, naprowadzając go smakołykiem w ten sam sposób, jak to robiłeś  na samym początku uczenia komendy.
  • Dla psa rasy chihuahua, siadanie w wysokiej trawie może być bardzo nieprzyjemne. Pomyśl tylko, jak długie są takie źdźbła trawy w stosunku do wielkości psa. Aby nauczyć siadać na trawie psa, który nie lubi trawy, możesz go najpierw nauczyć siadać na małej macie, a potem przenieść tę matę na trawę. Poćwicz wtedy z psem siadanie na macie, a następnie zabierz matę i wydaj psu komendę ‘Siad’. Pies zapewne będzie bardziej chętny do wykonania komendy bezpośrednio na trawie po serii sowicie nagradzanych powtórzeń na macie. Możesz również tak zaplanować ćwiczenia, że wykonanie komendy ‘Siad’ na trawie jest nagradzane zawsze na początku procesu generalizacji, natomiast wykonanie tej komendy na macie nagradzane jest tylko czasami. W ten sposób pies uzna, że siadanie na trawie z większym prawdopodobieństwem zapowiada nagrodę i będzie miał większą motywację, by siadać na trawie, niż by siadać na macie.
Cykl „Szkolenie Psów”
Nauka nic nie robienia

Cykl „Szkolenie Psów”
Nauka nic nie robienia

Wstawiam przetłumaczony na język polski artykuł autorstwa Emily Larlham (na Youtube „kikopup”).

Tłumaczenie: Agata Kochańska

Naucz swojego psa absolutnego NIC NIEROBIENIA

Nagradzanie psa za to, że nic nie robi jest techniką, której nauczyłam się od mojej niesamowitej mentorki, Kyle Rayon. Główna idea polega na tym, że kiedy widzisz, że twój pies absolutnie NIC NIE ROBI, to jest to właśnie doskonały moment, by nagrodzić go twoją uwagą i smakołykami. Na przykład, pies stoi sobie spokojnie przy tobie na luźnej smyczy, gdy nagle zza rogu wyłania się inny, podekscytowany pies. Gdy twój pies dostrzeże tego drugiego, ty podajesz mu do pyszczka smakołyk, gdy tak sobie stoi ABSOLUTNIE NIC NIE ROBIĄC! W taki sposób nagrodzisz psa za nie zrobienie nic w tej sytuacji, zwiększając prawdopodobieństwo, że w przyszłości, w podobnej sytuacji twój pies też nic nie zrobi. Nie odczekuj 3 sekund, aż twój pies zacznie wściekle szczekać na tego drugiego. Kolejny przykład: podczas spaceru stoisz sobie i gawędzisz z przyjacielem, a twój pies stoi tuż obok, nie robiąc nic. Daj psu smakołyk za to, że nie robi nic, kiedy ty sobie stoisz i gadasz. Nie czekaj, aż psiak zacznie piszczeć, ciągnąć czy skakać na ciebie, by zyskać twoją uwagę.  Wielu szkoleniowców ma skłonność do poważnego niedoceniania tych wszystkich przypadków nie robienia przez psa nic. Skupiają się oni na uczeniu psa komend „Siad”, „Leżeć” czy „Stój”.  Zapominają jednak o wzmacnianiu tych wszystkich cudownych przypadków nie robienia nic, które psy już prezentują!

Młode owczarki niemieckie właśnie odbyły lekcję „Nic Nierobienia”. Ciemny samiec często wyskakiwał do innych psów na ulicy, agresywnie na nie szczekając. Już po jednej lekcji, podczas której pies był nagradzany za nie robienie nic na widok moich psów, nauczył się spokojnie z nimi przebywać. Nie dostał szansy pokazania „co zrobi”, znalazłszy się w pobliżu Splash, gdyż został natychmiast nagrodzony za niezrobienie nic, zanim miał szansę pomyśleć o czymkolwiek. Podczas następnej lekcji psy zostały nagrodzone możliwością wspólnej zabawy za uprzednie nie robienie nic i wspólne spokojne relaksowanie się.

Wskazówka: Kiedy nagradzasz psa za nie robienie nic, musisz podać mu smakołyk zanim pomyśli on o tym, by na ciebie spojrzeć. Dzieje się tak dlatego, że chcesz podaniem smakołyka „sfotografować” to spokojne zachowanie dokładnie w tym momencie, aby właśnie to spokojne zachowanie zostało powtórzone w przyszłości. Jeśli pies zwróci się, aby na ciebie spojrzeć, gdy podajesz mu smakołyk, „sfotografujesz” jedynie psa podekscytowanego jedzeniem, które zaraz ma dostać. Podanie mu smakołyka w chwili, gdy oczekuje tego smakołyka, wcale nie wzmocni tego spokojnego nie robienia nic, które chciałeś wzmocnić. Poczekaj więc do momentu, gdy pies znów nie będzie myślał o jedzeniu, zanim podasz mu smakołyk.

Możesz podać smakołyk psu, gdy na ciebie nie patrzy, mając już uprzednio przygotowany smakołyk w ręce, by pies nie zwrócił, uwagi, że sięgasz po smakołyk. Możesz też rzucić psu smakołyk pomiędzy przednie łapy, by jego pojawienie się było większym zaskoczeniem, lub też podać smakołyk od tyłu. Jeśli twój pies tak ekscytuje się jedzeniem, że w ogóle nie odwraca od niego uwagi, naucz go najpierw spokoju w obecności jedzenia.

Drogi Właścicielu/Właścicielko! :)

Zastosowałeś/aś sposoby z artykułu i nie nastąpiła poprawa?? Pamiętaj, że metody proponowane na stronie są skuteczne tylko wtedy, gdy się je wykonuje w odpowiedni sposób, konsekwentnie i regularnie - często diabeł tkwi w szczegółach. Ponadto, zwykle problemy Twojego psa są tylko objawami, a swoją prawdziwą przyczynę mają w zaburzeniach relacji pies - człowiek. Bardzo często, by poprawić relację z psem, niezbędny jest bezpośredni kontakt ze specjalistą, który dopiero z boku może obiektywnie spojrzeć na problem. Więc jeśli ćwiczysz z psem i nadal coś nie działa, nie wahaj się umówić na konsultację - widząc Was na żywo, łatwo odnajdę drobne błędy, które niweczą całą Twoją pracę :) 

Cykl „Szkolenie Psów”
Przedłużanie wykonania komendy

Cykl „Szkolenie Psów”
Przedłużanie wykonania komendy

Nauczenie psa siadania czy kładzenia się na komendę to jedne z najprostszych czynności, których zazwyczaj nawet osoba dopiero rozpoczynająca przygodę szkoleniową potrafi nauczyć swojego czworonoga. Problem zaczyna się, kiedy pies po wykonaniu komendy po prostu… sobie idzie. Lub zrywa się z radosnym wyrazem pyska „no, co teraz robimy?” Mnożą się pytania: co zrobiłem źle? Czy mój pies nie zrozumiał? A może jest głupi? A może to ja nie umiem mu przekazać wiedzy?

Na pocieszenie napiszę, że nic z tych rzeczy :) Jeśli pies po komendzie siada lub kładzie się od razu w różnych rozproszeniach, to komenda jest nauczona, hasło dobrze skojarzone z czynnością, a pies rozumie, o co nam chodzi. Czyli pierwszy etap nauki mamy za sobą. Teraz pora na następny – przedłużanie wykonania. Warto zdać sobie sprawę z tego, jak wygląda sesja ćwiczeniowa: mamy smaczek, mówimy komendę naprowadzając psa na daną pozycję, pies siada/kładzie się, dostaje smaczka i.. pora na kolejne powtórzenie! Czyli tak naprawdę dajemy psu sygnał: oczekuję wielokrotnego sekundowego klapnięcia tyłkiem/całym ciałem o ziemię. Taki schemat jest niezbędny, aby pies dobrze skojarzył komendę z czynnością, bo to właśnie ilość poprawnych wykonań decyduje o tym, czy pies zrozumie, o co nam chodziło.

Jak więc sprawić, by nasz czworonóg nie zrywał się natychmiast po wykonaniu komendy?

Wprowadzamy kilka komend, które ułatwią psu zrozumienie naszych oczekiwań i wyeliminują frustrację z procesu nauki. Im jaśniej określimy kryteria, tym pies szybciej nauczy się, że ćwiczenie może rozciągać się w czasie.

1) DOBRZE/ DOBRY PIES/ YES, itp. – komenda potwierdzająca dobre wykonanie, przy okazji sygnał kontynuacji (keep going signal). Mówimy wielokrotnie spokojnym miłym tonem pozbawiony ekscytacji. Chodzi o to, by pomóc psu wytrwać w komendzie, a nie podekscytować go, że je wykonuje :) To taka informacji: „to, co robisz jest dokładnie tym, czego od Ciebie chcę”. Co jakiś czas po komendzie można podać smakołyk, jeśli jednak widzimy, że psa wytrąca to ze skupienia i nie działa na korzyść, lepiej zaniechać dodatkowego nagradzania.

2) OK/JUŻ, itp. – komenda zwalniająca. Ma być ona informacją dla psa, że to, co wykonywał właśnie dobiegło końca i może zmienić pozycję. Po komendzie zwalniającej nagradzamy psa – smakołyk, zabawa zabawką, wąchanie, itp.

3) A-A/NIE/ŹLE – sygnał braku nagrody. Mówimy go, jeśli pies próbuje zmienić pozycję, zanim wypowiemy komendę zwalniającą. Przy wymawianiu komendy jednocześnie nie dopuszczamy, by pies ruszał się dalej – blokujemy ciałem/smyczą i naprowadzamy na pozycję bez podania nagrody, jak pies tę pozycję przybierze. Sygnał braku nagrody jest dla psa informacją „nie tędy droga, a to, co chciałeś zrobić nie uda Ci się”. UWAGA! To nie ma być kara dla psa ani grożenie mu, dlatego sygnał wymawiamy normalnym tonem, a blokujemy ciałem i smyczą tylko z taką siłą, jakiej potrzeba, by psa zatrzymać. NIE SZARPIEMY psa ani na niego nie napieramy ciałem czy przygniatamy go do ściany. Chodzi nam o to, by pies dostał jasne komunikaty, co trzeba robić, a co nie opłaci się przy osiąganiu nagrody i nie by czuł się zagrożony czy zestresowany.

3) KONIEC – sygnał kończący całą aktywność z psem. Czyli po tej komendzie chowamy smaczki/zabawki, itp., idziemy do swoich spraw lub kontynuujemy spacer ignorując psa. Ta komenda jest istotna przy pracy z każdym psem, ale niezbędna jest przy osobnikach mających problem z wyciszeniem się i odpoczynkiem od pracy / zabawy. Pozwala ona rozróżnić czas, w którym się psem zajmujemy od czasu, w którym pies dla nas nie istnieje.

Dzięki tym sygnałom pies wie, kiedy ćwiczenie rozpoczyna się, kiedy trwa i kiedy ma swój koniec. Dzięki temu nie frustruje się, poziom jego emocji spada i ćwiczenia wykonane są z większym skupieniem i dokładnością. Jeśli nie przeprowadzimy tego procesu stopniowo i bez tych dodatkowych komend, dla psa pojęcie trwania ćwiczenia będzie niejasne, dlatego będzie zrywał komendę oczekując, że dostanie nagrodę już.

Ucząc przedłużania wykonania komendy wprowadzamy do każdego siadu/waruja komendę zwalniającą. Czyli SIAD->pies siada->OK! +smaczek. Z czasem oczekujemy, że pies poczeka sekundę dłużej, nim wstanie – dlatego używamy słowa kontynuacji (DOOBRZE), a po chwili OK! Obserwujemy psa i pozwalamy mu popełnić błąd celowo zbyt długo przeciągając wykonanie. Wtedy pokazujemy psu, co się dzieje, gdy przerywa ćwiczenie, nim mu pozwolimy – słyszy „A-A” i jest cofany na to miejsce, na którym siedział i znowu ma usiąść. Po tym czekamy chwilkę i zwalniamy OK. DOOBRZE powtarzamy wielokrotnie, zwłaszcza w momentach, gdy widzimy, że pies się nieco rozprasza. Jeśli pracujemy w wyjątkowo dla psa trudnych warunkach, warto mówić OK w momencie, gdy widzimy, że nasz pies lada moment wstanie – ratujemy sytuację, pozwalając psu odnieść kolejny sukces, a sobie przyswajając komunikat, że oczekujemy za dużo i warto cofnąć się do spokojniejszych warunków pracy.

Oczywiście w procesie nauki bardzo ważne jest to, by psu tak dobierać oczekiwania, by 90% powtórek było dla niego udanych (inaczej się zniechęci, a ćwiczenia staną się niemiłe, co wpłynie negatywnie na jakość wykonania i zapał do pracy). Stopniowo zwiększamy czas trwania ćwiczenia, wprowadzamy to w nowych miejscach, z innymi nagrodami. Możemy wychodzić poza sesje i ćwiczyć podczas aportowania piłki, czy otwierania drzwi i wychodzenia na spacer. Tak naprawdę schemat przedłużania można wykorzystać bardzo skutecznie w nauce psa kontroli emocji i spokojnego czekania oraz w każdej innej sytuacji, gdy robimy coś z psem. Nauczenie psa, że to my decydujemy, kiedy może coś robić, a kiedy musi poczekać sprawia, że jego świat obowiązują jasne zasady i mało dzieje się nieprzewidywalnie. To szalenie istotne w przypadku psów problemowych, nadaktywnych czy lękliwych. To buduje poczucie bezpieczeństwa i wzmacnia zaufanie do nas – ale tylko wtedy, gdy podczas ćwiczeń i późniejszego życia z psem reagujemy ze spokojem.

Drogi Właścicielu/Właścicielko! :)

Zastosowałeś/aś sposoby z artykułu i nie nastąpiła poprawa?? Pamiętaj, że metody proponowane na stronie są skuteczne tylko wtedy, gdy się je wykonuje w odpowiedni sposób, konsekwentnie i regularnie - często diabeł tkwi w szczegółach. Ponadto, zwykle problemy Twojego psa są tylko objawami, a swoją prawdziwą przyczynę mają w zaburzeniach relacji pies - człowiek. Bardzo często, by poprawić relację z psem, niezbędny jest bezpośredni kontakt ze specjalistą, który dopiero z boku może obiektywnie spojrzeć na problem. Więc jeśli ćwiczysz z psem i nadal coś nie działa, nie wahaj się umówić na konsultację - widząc Was na żywo, łatwo odnajdę drobne błędy, które niweczą całą Twoją pracę :)