Konsultacje indywidualne

Konsultacje indywidualne

Większości przypadków problemów z psem nie da się rozwiązać przez internet lub podczas pracy w grupie. Dlatego udzielam indywidualnych konsultacji, na których mogę osobiście poznać psa i zebrać wywiad od właściciela. Na żywo wszystko wygląda inaczej, więc zdecydowanie wzrasta skuteczność porady i zastosowanych metod pracy. Ćwiczenia indywidualne budują podwaliny do pracy w grupie.

Najbardziej polecany rodzaj zajęć dla:

* Psów agresywnych / lękliwych

* Psów silnie emocjonalnych i reaktywnych

* Psów w trakcie rekonwalescencji/rehabilitacji po wypadkach

Konsultacja indywidualna ma sens także w przypadkach psów „bezproblemowych”, szczególnie w celu doszlifowania jakichś umiejętności czy rozwiania wątpliwości szkoleniowych.

 

W zakres moich usług wchodzą:

I) SZKOLENIE I WYCHOWANIE

-eliminacja niepożądanych zachowań

-nauka posłuszeństwa

-nauka właściciela poprawnej komunikacji z psem

-pokazanie różnych sposobów na spędzanie czasu z psem

-rozwiązywanie problemów behawioralnych (agresja, lękliwość)

 

II) SZKOLENIE SZCZENIĄT

Nauka szczeniąt znacznie różni się od pracy ze zwierzęciem dorosłym. Trzeba pamiętać, że psie dziecko nie jest w stanie długo się koncentrować na jednym zadaniu, a wszystko dookoła czasami bywa bardziej interesujące, niż człowiek. Dlatego program szkolenia szczeniąt dostosowany jest do ich specyficznych potrzeb (np. kiedy szczeniak stwierdza, że idzie spać, kończymy zajęcia ;) ), aby móc jak najlepiej wykorzystać ogromny potencjał maleńkich umysłów oraz nauczyć malca, że praca z człowiekiem to doskonała zabawa.

 

Zajęcia indywidualne obejmują szczenięta od 1-12 miesiąca życia.

Dlaczego od 1 miesiąca? Ponieważ nie każdy psiak pochodzi z hodowli, czasami są to psy uratowane, a już nawet z takim malcem można rozpocząć wstęp do szkolenia oraz uczyć zasad mieszkania w nowym domu (np. że nie gryzie się mebli, nie szarpie za włosy właścicielki oraz nie siusia w domu). Oczywiście tak małe pieski nie są w stanie zrealizować programu szkolenia grupowego, ale można je zacząć do niego przygotowywać.

 

III) PRZYGOTOWANIE DO PSICH SPORTÓW

1) Przygotowanie psa do zawodów obedience

2) Podstawy frisbee

3) Przygotowanie wstępne do agility, w którego zakres wchodzą:

-zmiany stron,

-zatrzymanie na komendę,

-ruszenie, zostawanie w miejscu,

-podążanie we wskazanym kierunku,

-wzbudzanie motywacji do zabawy i pogoni za zabawką,

-odroczenie nagrody – nagroda za ringiem,

-ćwiczenia na koordynację ruchów, poprawę techniki skoku, świadomość własnego ciała

-ćwiczenia na opanowanie emocji i samokontrolę

 

IV) NAUKA SZTUCZEK

Sztuczki, choć często niedoceniane, spełniają istotną rolę w poprawie naszej relacji z psem. Nasze zwierzę uczy się pracować z nami w atmosferze radości, ćwiczy swą koordynację ruchową oraz często uzyskuje świadomość swojego ciała. Właściciel i pies poznają lepiej siebie nawzajem oraz swoje reakcje, co sprawia, że codzienna komunikacja i przekaz jest coraz jaśniejszy i bardziej zrozumiały dla obu stron.

Co więcej, naukę sztuczek można wykorzystać jako zamiennik długiego spaceru w obrzydliwą pogodę :) Sztuczki zmęczą Twojego psa zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

 

V) WYCISZANIE NADPOBUDLIWCA

-ćwiczenia na opanowanie emocji

-postawa właściciela – jak powinien się zachowywać człowiek, mający takiego psa

-zabawy, które zmęczą, ale nie nakręcą Twojego psa

-nauka radzenia sobie z frustracją, rozładowanie napięcia

 

VI) POPRAWA RELACJI Z INNYMI PSAMI

 

Cena

1) Pojedyncza konsultacja niezależnie od czasu jej trwania wynosi 150zł (plus koszty dojazdu), pierwsza to czas spędzony głównie na rozmowie i zbieraniu szerokiego wywiadu o przeszłości psa, o jego problemach i oczekiwaniach Opiekunów wobec psa. Na tej konsultacji układamy plan działania, dobieramy odpowiednie dla psa ćwiczenia i zaczynamy podstawy praktyki.

Kolejne konsultacje mają na celu nadzór, czy praca Opiekuna z psem przebiega dobrze, co ewentualnie poprawić, a co można podnieść na wyższy poziom i w jaki sposób :)

2) Jeśli zdecydujesz się na zakup dwóch konsultacji, wtedy tworzymy pakiet za 250zł (plus koszty dojazdu).

Oferta konsultacji indywidualnych obejmuje także promocje.

 

17 thoughts on “Konsultacje indywidualne

  1. Slabo pisze po polsku ale sie po staram. Za adoptowalam psa z schroniska, i generalnie bez problemu. Ma go juz miesiac i naprawde duze postempe zrobiliszmy. Jedenyno co mnie bardzo martwi jest Denver, straszne jest ciekawe innych psow. Szczegolnie nerwowych. I nie wie ze jak drugi pies warczy to znaczy ze ma go zostawicz. I on wpycha sie az dochadzi do kutni. Denver czesta rozumie komende „zostaw”. Ale dziszaj doszlo do krwi, i Denver ma powiek peknete. Prosze o pomoc:(

    1. Witam, napiszę do Pani na mail, będzie lepiej tak rozmawiać, bo problem wymaga szerszego omówienia.
      Pozdrawiam!

  2. Witam
    2 lata temu przygarnęłam z chłopakiem (około 2miesięcznego) szczeniaka na początku staraliśmy się sami go „wychować”. Udało nam się nauczyć go załatwiania się poza domem, chodzenia na smyczy i nie skakania na ludzi. Niestety polegliśmy w strefie niszczenia. Gdy Kapik zostaje sam drapie w drzwi, szczeka a do tego niszczy meble. Ostatni jego wyczyn to była wydrapana gąbka z fotela. Nie pomagają długie spacery zabawy przed wyjściem. Jesteśmy w tym temacie bezradni. Gdy wracamy to zastajemy bardzo przykry widok bo nie to że farby ubywa z drzwi to nasz piesek ma cale łapki we krwi ponieważ drapiąć tak już pościerał paznokcie że aż widać miazgę. Proszę o pomoc

    1. Czy są Państwo z Wrocławia? Jeśli tak, najlepiej byłoby się spotkać: zobaczyłabym wtedy psa na żywo, porozmawialibyśmy i dopytałabym o szczegóły i nakreślilibyśmy sobie konkretny plan działania. Czekam na kontakt!

  3. Witam
    Mam dwa psy – jeden to duża suczka, 1,5 roku, spokojna i leniwa, aż za bardzo. Drugi – panienka kundelek, ok. 8 miesięcy, wzięta z przytuliska. Wszystko niby jest w porządku, ale panna kundelek jest strasznie nadpobudliwa, kąsa wszystko i wszystkich, kompletnie nie do ogarnięcia. Przez to w domu powstaje rozgardiasz a duża uczy się złych nawyków od małej, np. wskakiwanie na ludzi, co przy wadze dużej (ok. 45 kg) jest mało ciekawe. Czy jest możliwa konsultacja u nas w domu? Chciałabym wyprowadzić dziewczyny na „ludzi”.

  4. Witam,
    mam szczeniaka – mopsa (Morfik), który ma 3,5 miesiąca. Razem z chłopakiem dużo pracujemy z pieskiem aby nie załatwiał się w domu, chodził na luźniej smyczy i zwracał na nas uwagę (na imię, czy na komendę „patrz”) – widać postępy w tym temacie. Piesek umie też kilka sztuczek i na szczęście nie niszczy nam rzeczy w mieszkaniu (do tej pory był tylko jeden wybryk z pogryzieniem jednego buta). Mamy jednak problem z jego reakcją na innych ludzi lub psy, Morfik w momencie wejścia w interakcję z człowiekiem – skacze, liże, nie potrafi spokojnie podejść i obwąchać tylko od razu „cieszy się”, w kontaktach z psami podobnie, bardzo energicznie skacze, kłapie mordką i to w taki sposób że nie sposób zauważyć kiedy jego mordka wyskoczy do przodu. Zazwyczaj nie szczeka, ale cały czas skacze – nie wycofuje się czasami tak jak inne psy (ewentualnie przystanie na chwilę jak go zawołam i przyciągnę do siebie i powiem „zostań” – to zostaje na chwilę). Tak na prawdę ciężko mi określić na ile powinnam mu pozwalać z kontaktami z innymi psami, bo jeszcze nigdy nie zauważyłam żeby był wycofany w stosunku do innych psów. ak ktoś na niego szczekał to ewentualnie się zdziwił ale i tak chciał podchodzić – tak jak by nie znał psich zachowań. Czy to z czasem przejdzie skoro jest szczeniakiem?

    1. Droga Natalio, z opisu wynika, że trzeba by po prostu więcej Morfikowi fundować długich spacerów ze spokojnymi, zrównoważonymi psami. Unikaj psich spędów (kiedy losowa ilość psów nawala się w miejscu, a ludzie stoją i patrzą na to), bo takie spotkania zwykle działają na niekorzyść.
      Powitania z ludźmi też świadczą o pewnej niepewności, trzeba by je dobrze pokierować – na pewno ludzie nie mogą się nachylać nad psiakiem, lepiej jest kucnąć bokiem. A najlepiej ignorować, a Wy ćwiczycie skupienie uwagi i przechodzenie obok ludzi :)

      Czy chciałabyś się spotkać? Skąd jesteście?

  5. Pani Alicjo,
    wraz z narzeczonym i 5-letnim kundelkiem o imieniu Asano właśnie przeprowadziliśmy się z Krakowa do Wrocławia. Psa adoptowałam ze schroniska, kiedy miał rok. Jest to typ energicznego, ufnego pieszczocha. Od początku nie znosił samotności, a problem lęku separacyjnego udawało się nam okresowo w najlepszym razie przyciszyć, nigdy zlikwidować. Teraz sytuacja jest dla nas wszystkich podwójnie stresująca: pies znajdzie się w nowym miejscu, a w ciągu kilku tygodni nasz tryb życia zmieni się znacznie i Asano będzie musiał nauczyć się zostawać sam w domu. Nie poradzimy sobie z nim bez pomocy specjalistki z dużym doświadczeniem i sercem do zwierząt. Będę wdzięczna za informację, czy podjęłaby się Pani przeprowadzenia terapii i od kiedy najlepiej ją zacząć? Dodam, że pies okres przeprowadzki (czyli ostatnie 3 tygodnie) spędził u mojej rodziny, a w niedzielę 1.12 przyjeżdża po raz pierwszy do Wrocławia.

    Z wyrazami szacunku
    Karolina

  6. Pani Alicjo, mam psa- kundelka. Adoptowałam ją gdy miała ok. 9 tygodni, obecnie ma dwa latka. Swoje pierwsze tygodnie życia z tego co mi wiadomo spędziła ze swoim licznym rodzeństwem oraz rodzicami gdzieś na polu. Były to bezdomne psy. Problem mojej suczki polega na lękliwości. Boi się naprawdę wszystkiego. Kiedy była mała uciekała na dźwięk zgniatanej butelki a kiedy włączyłam muzykę czy telewizor uciekała do kuchni i chowała się pod stół. Obecnie na te dźwięki nie reaguje, natomiast nadal boi się dźwięków ulicy, strasznie wtedy ciągnie się na smyczy. Boi się wózków dla dzieci, nawet kiedy taki wózek stoi sobie na klatce nie chce obok niego przejść. Po tym jak była wykąpana nie chciała przez długi czas wchodzić do kuchni bo trzeba było przejść obok łazienki. Obecnie wchodzi do kuchni, ale jak najdalej od łazienki, najczęściej przebiega jak najszybciej. Oprócz jej leków od niedawna zaczęły się problemy z agresją. Jest agresywna w stosunku do innych psów. Nie możemy przejść obok żadnego psa tak żeby się na niego nie rzuciła. Rzuca się bardzo agresywnie, myślę, że byłaby w stanie zagryźć innego psa. Jest agresywna również w stosunku do obcych na ulicy, głównie mężczyzn. Wystarczy że ktoś przejdzie obok a ona od tak zaczyna na niego szczekać. Szczeka również na dzieci z którymi jeszcze rok temu chętnie się bawiła. I coś czego zupełnie nie rozumiem, warczy jak ktoś wchodzi rano do pokoju. Sytuacja wyglada tak, że spi sobie ze mną na łóżku a rano wchodzi do pokoju mama lub ktokolwiek inny a ona zaczyna warczeć na tą osobę. To samo w sytuacji kiedy spała na łóżku z moją siostrą a ja weszłam do pokoju. Myśle że może to wynikać z jej lęków. Nie wiem dlaczego tak bardzo wszystkiego się boi jeśli nigdy nie zrobiłam jej krzywdy i jest traktowana przeze mnie jak moje własne dziecko. Zupełnie nie wiem co mam z nią zrobić i bardzo proszę o radę

  7. Witam serdecznie, mam 6miesiecznego psiaka. Mam z nim tylko jeden problem z zostawaniem samemu w domu. Jak tylko wyjdę piszczy, wyje i skomle cały czas. Nagrywam go zawsze, zostawiam konga i gryzaki i zabawki. Nie mogę poradzić sobie z tym problemem. W domu chodzi za mną krok w krok. Psiak jest ze mną od 6 tygodnia. Błagam o pomoc.

  8. Cześć, pisałam już o moim psiaku w tematach ciągnięcia na smyczy i przywołania. Twoje sugestie bardzo nam pomogły i obecnie nie mamy już problemów z luźną smyczą ani z przywołaniem. Dzięki serdeczne. Ogólnie rzecz biorąc, moja suczka ma już 13 miesięcy, zna komendy z zakresu posłuszeństwa i sporo innych, jest wyprowadzona z lęku przed ludźmi i wszystkimi deskorolkami i hulajnogami, bawimy się w tropienie, uczenie sztuczek, mamy świetną relację. Ale jest jedna rysa na tym idealnym obrazie, tzw. agresja smyczowa. Tzn. ani agresja (bo pies nie jest agresywny tylko sfrustrowany, gdyż chce podejść do innego psa, a nie pozwalam) ani smyczowa (bo bez smyczy też chce podejść do każdego psa). Ale wiadomo o co chodzi. W Internecie dużo jest rad na ten temat, dotyczą skupienia na przewodniku. Na szkoleniu trenerka polecała stosować barowanie, omijanie, zawracanie, odciąganie. Nic nie działa, jak powinno. Ale poczytałam trochę o psiej komunikacji i kształtowaniu, i być może tędy droga?
    Jestem z Wawy, więc nie mogę Cię zaprosić na konsultację, ale obraz psa ciągnącego za wszelką cenę do drugiego, z właścicielem na drugim końcu smyczy, nie jest Ci chyba obcy:)Nie chodzi mi też o radę, co zrobić z moim konkretnym psem, bo 50% psów w mojej okolicy też ciągnie do innych, poza tym pracuję teraz z klikerem nad kształtowaniem właściwych zachowań i coraz częściej się udaje. Ale masz szeroką wiedzę z zakresu psiego behawioryzmu, może w wolnym czasie mogłabyś podjąć ten temat na blogu, bo tak naprawdę problem dotyczy bardzo wielu psów, często szkolonych i inteligentnych, a czasem lękliwych, z którymi ludzie nie wiedzą jak postępować. A wszyscy radzą w kółko to samo: barowanie, i smaczki, i skupienie. Mam przeczucie, że kluczem jest obserwacja, komunikacja i właściwa reakcja człowieka, niestety mało kto rozpatruje to od tej strony. Co o tym sądzisz?
    Pozdrawiam,
    Monika

    1. Cześć! :)
      Nie wiem, jak to się stało, ale gdzieś mi zaginął Twój komentarz… Ale już spieszę z odpowiedzią! :)

      Cieszy mnie też bardzo, że udało się Wam wypracować fajną relację i rozwiązać problemy – miło mi, że mogłam pomóc ^^

      Co do Waszego obecnego problemu to rzeczywiście problemem jest komunikacja.
      A mogłabyś nagrać jakieś filmiki?
      Ja bym spróbowała w Waszym wypadku odbudować skojarzenie smyczy jako bezpiecznej stresy, gdzie NIKT i NIC nie ma szansy podejść, bo Ty tej strefy bronisz.
      Czyli ŻADNYCH spotkań, jak sunia jest na smyczy. Jak inny pies lata luzem, bierzesz sunię za siebie, stajesz przodem do tamtego psa i wpatrujesz się niego, stojąc prosto. Można pokazać ręką, że ma odejść. Stoisz w takiej pozycji, dopóki pies nie odwróci się i nie odejdzie. JAk trzeba, zastępujesz mu drogę i za wszelką cenę nie pozwalasz na kontakt z Twoim psem na smyczy.

      Wyeliminuj jedzenie z sytuacji komunikacji społecznej. Możesz próbować jej udostępnić jeden koniec szarpaka w takich sytuacjach, ale ma on po prostu swobodnie zwisać. Jeśli nie podejmie, to nie, jeśli podejmie, to po prosty pozwól szarpać, sama specjalnie jej nie nakręcając. Podczas mijania się z innymi psami na smyczach, już dużo wcześniej przekieruj swoją suczkę na tę stronę, żebyś oddzielała psy ciałem, skróć smycz, by suka była tuż obok Ciebie i (jeśli się da) omiń jak najszerszym łukiem tamtego psa. Nie zwracaj uwagi na szczekanie Twojej suni, możesz po minięciu się trochę ją uspokoić, pogłaskać, postać chwilę w miejscu, aż emocje nie odpuszczą.

      A dlaczego ona szarpie do psów? Najprawdopodobniej gdzieś w między czasie nabrała przekonania, że ona MUSI wejść w interakcję, nawet jeśli ona tak naprawdę nie jest dla niej fajna. Być może obawia się psów i chce natychmiast podbiec, by okazać swoje niekonfrontacyjne zamiary (takie psy zwykle podbiegają do każdego psa w okolicy i zawzięcie zachowują się jak szczeniak – wylizują pysk innego psa, turlają się pod jego głową, posikują, itp, aby tylko pokazać, jakie są malutkie i niegroźne). Filmik dobrze by było nagrać, bo byłoby wtedy widać, jakie emocje jej towarzyszą podczas interakcji.

      1. Udało mi się nagrać filmik, co nie było łatwe, bo unikam takich sytuacji, wyślę zaraz na maila razem z komentarzem.
        pozdrawiam,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *