Empatyczny trener

„Nie nadaje się Pani”

Z psami i ich ludźmi pracuję już od 11 lat. W tym czasie niejednokrotnie zdarzyło mi się usłyszeć wyznania/skargi na innych trenerów/behawiorystów, którzy mieli do klientów zwracać się z lekceważeniem, drwiną lub nawet w sposób poniżający. Chyba nie muszę mówić, jak  „cudownie” czuje się ktoś, kto nie radzi sobie z własnym psem i ma go już serdecznie dosyć, szuka pomocy i…. od swojego potencjalnego wybawiciela słyszy przygniatające „nie nadaje się Pani”.  dobry behawiorysta – jaki w zasadzie powinien być? Będzie tu trochę o psychologii ludzkiej i trochę „terapeutycznej gadki”, ale mam nadzieję, podanej w przystępny sposób 😀

 

„Ludzie mnie wkurzają, wolę pracować ze zwierzętami”

To zdanie zadziwiająco często pada z ust osób, które pracują jako szkoleniowcy/trenerzy/behawioryści/weterynarze/pracownicy schronisk/fundacji na rzecz pomocy zwierzętom, itp. Wiele osób myśli, że te profesje/hobby są związane tylko ze zwierzęciem. Że stając się szkoleniowcem będziemy tylko z psem rozmawiać, tylko psa uczyć, tylko do psa będziemy wykazywać się cierpliwością, wyrozumiałością i znajomością jego psychiki. No, otóż…. Nie.

Do psa zwykle doczepiona jest fizycznie lub mentalnie istota ludzka – chyba, że mówimy o psie bezdomnym, któremu jednakowoż próbujemy znaleźć tę istotę ludzką, by dała mu dom. To rodzi pewne utrudnienia i totalnie burzy spokój ducha, jeśli wychodzimy z założenia, że „ludzie nas wkurzają”. Nagle okazuje się, że chcąc dobrze komunikować się z psem, potrzebujemy jednocześnie sami skomunikować się z człowiekiem, BA! Nauczyć tego człowieka komunikacji ze swoim psem. Że jeśli chcemy czegoś psa nauczyć, ale żeby to miało sens i mogło zostać wykorzystane w życiu codziennym tego psa, gdy nas już przy nim nie będzie,  potrzebujemy nauczyć człowieka, JAK UCZYĆ psa! Że w stosunku do człowieka także będziemy potrzebowali wykazywać się niejednokrotnie cierpliwością, wyrozumiałością i znajomością jego psychiki i to w znacznie większym stopniu, niż do jego psa.

Boimy się popełnić błąd!

Zdecydowana większość z nas ma wkodowane (zwykle od dzieciaka, ale nie chcę z drugiej strony zwalać całej odpowiedz