Szkolenie pozytywne

Wszystkie aspekty szkolenia zwierząt metodami pozbawionymi przemocy i awersji, opartymi na nagradzaniu i motywacji pozytywnej.

Zasady pracy z psem

Zasady pracy z psem

Każdy pies jest inny i nie da się do każdego osobnika dobrać tej samej uniwersalnej metody pracy. Jednakże istnieje kilka wskazówek, dzięki którym ta współpraca będzie jak najbardziej owocna i miła dla obu stron.


1) Nagrody

Przez każdego psa będzie pożądane coś innego. Żeby zatem miał motywację z nami pracować i czerpał z tego przyjemność, nasze nagrody muszą być tym, co pies najbardziej chciałby w danej chwili dostać. Co istotne, preferencje psa mogą się zmieniać i w jednym momencie będzie bardziej łasy na smakołyki, a w innym bardziej chętny do zabawy lub węszenia za ciekawymi zapachami. Warto sprawdzić przed ćwiczeniami, na co akurat ma chęć nasz pies.

a) Smakołyki

– naturalne – czyli zrobione z „ludzkiego” jedzenia. Smakołyki gotowe, które można kupić w sklepie rzadko są motywujące dla psów.

– mocno aromatyczne – coś, co ładnie i mocno pachnie – mogą być gotowane podroby (serduszka, żołądki drobiowe), pasztet, mięso mielone, resztki z pieczeni, parówki, żółty ser, paski gotowanej piersi kurczaka, itp. Niektóre psy bardzo lubią warzywa i owoce, np. jabłko, pomarańczę lub marchewkę

– małe – czyli mniej więcej wielkości groszku. Przy ćwiczeniu z psem chodzi nam o to, by jak najwolniej najadał się nagrodami. Większe kawałki można podać za świetne wykonanie jakiegoś ćwiczenia. Warto wziąć pod uwagę gabaryty psa – plaster parówki będzie dla doga niemieckiego odpowiedni wielkością, ale dla jamnika będzie już zbyt duży. Tak samo mała kosteczka sera żółtego jamnika ucieszy, ale dogowi zagubi się w czeluściach pyska.

– takie, które nie pęcznieją w żołądku – czyli sucha karma, ciasteczka, chleb, itp. Można takie też używać w małych ilościach, ale na pewno nie przy ćwiczeniach dynamicznych (skakanie, bieganie, turlanie, itp.), bo wtedy pies nie może mieć mocno wypełnionego żołądka.

b) Zabawki

-najlepsze do przeciągania – sznury, plecione piłki na sznurku, gumowe piłki na sznurku, obręcze sznurkowe lub gumowe, maskotki. Najlepsze są zabawki do przeciągania, ponieważ możemy szybko i blisko siebie nagrodzić psa za pojedyncze wykonanie w sesji. Aportowanie rozbija sesję, ponieważ pies się mocno rozprasza, biegnąc za piłką. Dodatkowo musi bardzo dobrze aportować, w przeciwnym wypadku sesje rozbije nam proszenie się psa o przyniesienie nagrody z powrotem.

 -ulubione i wyjątkowe – do nagradzania w nauce używamy zabawek, którymi pies bardzo lubi się bawić, ale nie może mieć do nich dostępu poza ćwiczeniami. Zabawka ma być tylko i wyłącznie z zestawie z nami w postaci nagrody za dobrze wykonane polecenie. W innym wypadku zabawka psu się znudzi i w konkurencji z rozproszeniami, jak na przykład inne psy, nasza nagroda nie będzie mieć szans.

 -wykonane z dobrej jakości materiałów – zwłaszcza w wypadku zabawek gumowych, trzeba sprawdzić, czy guma jest dość miękka i elastyczna, ale trwała i mocna. W wypadku zabawek materiałowych (sznury, maskotki) musimy się upewnić, że wytrzymają zabawę w przeciąganie i np. nie rozerwą się na pół. Unikajmy zabawek z twardymi wypustkami (mogą uszkodzić dziąsła psa) oraz piszczących (za bardzo pobudzają psa, przez co gorzej mu się skupić i uczyć nowych rzeczy).

c) Nagrody środowiskowe – możliwość pobiegania z innym psem, powąchania obsikanego krzaczka, węszenia chwilę za tropem, zabawa listkiem, trawką, przywitanie się z człowiekiem, itp. Ze względu na to, że zazwyczaj nie są to rzeczy, którymi pies „syci” się szybko i nie możemy ich wyciągnąć z kieszeni, warto je pozostawić jako nagrody na koniec sesji czy pojedynczego wykonania ćwiczenia. Są jednak psy, które preferują tylko nagrody środowiskowe, dlatego w ich przypadku trzeba dokładnie dobrać plan ćwiczeniowy.

d) Kontakt socjalny – dotykanie, głaskanie, drapanie, mówienie do psa, itp. Żeby był faktycznie nagrodą, pies musi lubić i akceptować nasz dotyk oraz być zainteresowanym otrzymaniem naszej uwagi. Podczas nagradzania kontaktem socjalnym trzeba zwracać uwagę na komunikaty wysyłane przez psa – jeśli sygnalizuje stres lub dyskomfort (odwraca wzrok lub głowę, unika kontaktu wzrokowego, oblizuje się lub ziewa), oznacza to, że nasz dotyk nie jest dla niego nagradzający.


2) Dobra sesja ćwiczeniowa

a) Krótka, ale częsta – Maksymalnie 20-30 sekund, potem przerwa np. na nagrodzenie zabawą. Mała porcja materiału do nauki oraz częste przerwy sprzyjają przyswajaniu nowych informacji. Kilka krótkich sesji rozłożonych w czasie przyniesie o wiele lepszy efekt, niż jedna długa sesja.

b) Maksymalnie kilka powtórzeń – optymalna ilość to ok. 3-4-5. Zależy od psa, kończymy na najlepszym wykonaniu, nawet jeśli było to dopiero 2. lub 3. powtórzenie w sesji.

c) Zakończona w momencie dużego zaangażowania psa – czyli kończymy sesję, jak pies ma jeszcze motywację wykonywać ćwiczenie, a nie jak już się nudzi, frustruje i odchodzi od nas. Dzięki temu pies chętnie będzie z nami współpracował w kolejnej sesji.

d) Jedno ćwiczenie naraz – oznacza to, że w jednej sesji ćwiczeniowej skupiamy się na nauce jednej umiejętności, np. siadania na komendę. Nie oznacza to jednak, że nie możemy uczyć równolegle różnych zachowań – po prostu warowania czy aportowania uczmy w kolejnej osobnej sesji ćwiczeniowej. Chodzi o to, by psu nie pomylić, czego właściwie się uczy. Gdy już jednak pies ma dokładnie nauczone jakieś komendy, możemy je dowolnie łączyć, nawet w obrębie jednej sesji.

e) Zachowanie dzielimy na małe kawałki – aby psu jak najbardziej ułatwić i przyspieszyć naukę nowego ćwiczenia. Jeśli wymagamy za dużo naraz, pies szybko się sfrustruje, bo nie będzie wiedział, o co nam chodzi. Lepiej, gdy pies doznaje pasma sukcesów i udanych prób, bo to go motywuje jeszcze bardziej do dalszej pracy.

f) Podnosimy kryteria pojedynczo – przykładowa sytuacja: pies umie wykonać siad-zostań na komendę w domu przed nami w odległości jednego kroku przez 10s, a chcemy nauczyć go wykonywać siad-zostań na komendę przed nami w odległości 10m od nas w parku, wśród biegających psów i dzieci przez minutę. Jest tu kilka kryteriów: odległość, czas wykonania oraz rozproszenia. Żeby psu jak najbardziej ułatwić zadanie i sprawić, by jak najszybciej zrozumiał ćwiczenie, musimy pojedynczo stopniowo podnosić każde kryterium. Czyli jak ćwiczymy zwiększanie dystansu, czas wykonania i rozproszenia pozostają na takim poziomie, jaki pies już opanował. Tak samo z dwoma pozostałymi kryteriami.

g) Kryteria podnosimy stopniowo – czyli tak, aby pies się nie zniechęcił i rozumiał ćwiczenie. Jeśli pies potrafi skakać na komendę na wysokość 10cm nad ziemię, a naszym celem jest wyskok na 50cm, musimy organizować sesje ćwiczeniowe tak, by zaznaczać i nagradzać stopniowo coraz wyższe wykonania (np. wyskoki na 15cm, 20cm, 16cm, 25cm, itp. aż do 50cm). Zbyt dużym wymaganiem byłoby z kolei czekanie, aż pies skaczący na 10cm skoczy od razu na 50cm. Rodziłoby to dużo frustracji u psa, co prowadziłoby ostatecznie do zaniechania prób podskoczenia – bo i po co, skoro nie byłoby za nie nagrody?


3) Mówienie do psa

Warto pamiętać, że psy nie rozumieją naszego języka i nie znają znaczenia każdego słowa. Wiele się domyślając, sklejając do kupy nasze słowa, intonację głosu, nasze świadome i nieświadome gesty i mimikę twarzy. Natomiast pies nie rozumie, że SIAD oznacza tyle, co „usiądź na zadzie”. Aby pies skojarzył dane słowo z jakimś zachowaniem, trzeba mu z nim najpierw skojarzyć znaczenie tego słowa.

Dlatego im mniej mówimy do psa, gdy go czegoś uczymy lub wymagamy, tym jest mu łatwiej nas zrozumieć, a w konsekwencji wykonać nasze życzenie.

a) Komenda słowna

Jeśli chcemy, by pies wykonywał polecenia już po pierwszym ich wypowiedzeniu, a nie po 15-tym, powinniśmy się pilnować, by komendy nie powtarzać. Oczywiście, jeśli widzimy, że pies jest skupiony i wyraźnie myśli, jakby przypominając sobie znaczenie danego słowa, możemy mu pomóc powtarzając je i naprowadzając psa dodatkowo dla podpowiedzi. Jednak podczas nauki warto skupić się na tym, by komendę wypowiadać raz, normalnym tonem, wyraźnie. Jeśli użyjemy jeszcze innych słów, komenda zagubi się wśród nich i pies ostatecznie jej nie usłyszy. Czyli jeśli chcemy, by nasz pies usiadł na komendę SIAD, wymawiamy ją raz i czekamy na reakcję psa. Gdy powiemy „Siadsiadsiad, no Reksiu, usiądź, Reks, Siad! Siad, powiedziałem!”, pies będzie tak zdezorientowany bełkotem, jaki według niego wyszedł z naszych ust, że na pewno nie dowie się, o co nam chodzi i nie wykona komendy, którą właściwie musiałby odkopywać z naszej wypowiedzi.

b) Pochwały słowne

Jeśli pies wykona nasze polecenie, powinniśmy go zawsze pochwalić przed podaniem nagrody. Czyli np. SIAD → pies siada → DOBRY PIES!

Przy chwaleniu powtarzanie miłych słów akurat ma wręcz pozytywny efekt, nasz głos powinien być miły i wyrażać radość, bo przecież cieszymy się, ze nasz pies nauczył się wykonywać jakieś zadanie!

Chwalenie powinno być entuzjastyczne, ale stopień tego entuzjazmu powinien zależeć od tego, co akurat pies robi – jeśli akurat poszedł na miejsce i ma na nim zostać, wykrzyknięcie piskliwym głosem, jakim jest wspaniałym psem, raczej mu nie pomoże 🙂

c) Mówienie do psa na co dzień

Jeśli na co dzień mówimy do psa dużo, a to mówienie nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji, pies będzie mniej skłonny wykonywać nasze polecenia. Dzieje się tak dlatego, że nasz głos staje się dla niego nic nie znaczącym elementem otoczenia, tak jak śpiew ptaków w parku – po jakimś czasie po prostu się go „nie słyszy”. Dodatkowo, pies zasypywany naszą uwagą na co dzień ma jej za dużo i nie jest dla niego niczym wyjątkowym fakt, że się do niego zwracamy.

Posted by Alicja Milewska in Szkolenie pozytywne, Szkolenie psów, 0 comments
Generalizacja wykonywanych ćwiczeń

Generalizacja wykonywanych ćwiczeń

Wstawiam przetłumaczony na język polski artykuł autorstwa Emily Larlham (na Youtube “kikopup”).

Tłumaczenie: Agata Kochańska.

 

Generalizowanie

Zgeneralizowanie oznacza po prostu nauczenie psa, że kiedy wydajesz mu komendę, to oznacza ona zawsze to samo, niezależnie od sytuacji czy okoliczności, w jakich się znajdujecie. Psy nie generalizują tak dobrze jak ludzie, więc trudno jest nam zrozumieć, co to oznacza dla psa, gdy prosimy go o wykonanie znanej mu komendy w sytuacji, która jest dla niego nieznana. Oto przykład psich problemów z generalizacją: Myślisz pewnie “Mój pies umie siadać na komendę”. Ale jeśli staniesz z głową w kącie pokoju i wydasz psu komendę ‘Siad’, twój pies najprawdopodobniej tej komendy nie wykona. Podobnie, jeśli twój pies umie przynosić piłeczkę, a ty rzucisz mu kluczyki samochodowe i powiesz ‘Przynieś’, to najprawdopodobniej pies będzie zdezorientowany i nie podniesie kluczyków. Czasem zwykłe zrobienie dwóch kroków w prawo podczas sesji treningowej, w której pies uczy się czegoś nowego, całkowicie zdezorientuje psa, który nie będzie miał zielonego pojęcia, o co ci chodzi.

Aby nie “utknąć” na danym poziomie i umożliwić psu dobre zgeneralizowanie komendy, konieczne jest stałe podnoszenie kryteriów i możliwie najwcześniejsze rozpoczęcie generalizowania na inne sytuacje. Gdy tylko pies zacznie prezentować dane zachowanie na sygnał, czas na rozpoczęcie ćwiczenia tego zachowania na różnych powierzchniach, w różnych miejscach,  z różnymi rozproszeniami i w różnych położeniach względem ciebie.

Generalizacja nie musi być zadaniem przytłaczającym. Niech twój pies generalizuje komendy do takiego poziomu, jaki ci jest rzeczywiście potrzebny. Być może twój pies nie musi siadać na komendę w odległości 15 metrów od ciebie, lub też wykonywać tej komendy, gdy on jest w salonie, a ty wydajesz mu ją z dachu domu. Niech pies opanuje komendę do poziomu, który jest ci potrzebny, a ty nie oczekuj od niego jej wykonania w sytuacjach, których nie przećwiczyłeś. Zalecałabym jednak, abyś ZAWSZE przepracowywał najlepiej, jak to możliwe, generalizację zachowań awaryjnych, na przykład przywołania. Ćwicz ze swoim psem generalizację przywołania w tak wielu sytuacjach, jak to tylko możliwe. Czy twój pies przybiegnie na przywołanie, gdy ktoś inny go karmi? Czy przybiegnie, gdy w swoim polu widzenia ma zająca, gdy bawi się z innymi psami, gdy biegnie, zajada kocie kupy lub gdy usłyszy niepokojące hałasy?

Kiedy już uda ci się psu zgeneralizować dużą liczbę komend w różnorodnych sytuacjach, pies sam zacznie generalizować, zwłaszcza w przypadku podobnych zachowań. Na przykład, jeśli nauczy się siadać na komendę zarówno na trawie jak i na betonie, wtedy generalizacja komendy ‘Poproś’, by pies umiał ją wykonać zarówno na trawie jak i na betonie, będzie łatwiejsza, niż gdyby pies w żaden sposób nie przećwiczył generalizowania wcześniej.

 

 

Wskazówki dotyczące generalizowania

  •  W przypadku trudniejszych komend, najpierw przećwicz komendę z psem w miejscu, gdzie pies komendę opanował, zanim przeniesiesz ćwiczenie w nowe miejsce – w ten sposób odświeżysz psu komendę.
  • Używaj bardziej wartościowych nagród.
  • Na ćwiczenia wykonywane w nowym miejscu reaguj z większym entuzjazmem. NIE ZAKŁADAJ, że twój pies po prostu powinien komendę wykonać. Mieszaj nowe ćwiczenia z zabawą i z łatwymi ćwiczeniami, które pies ma już dobrze opanowane.
  • Aby rozkręcić psa, zacznij od ćwiczeń na skupianie uwagi. Jak już pies skupi się na tobie, możesz rozpocząć pracę nad generalizowaniem nowych zachowań.
  • Poczekaj, aż pies w nowym otoczeniu trochę się uspokoi i będzie mniej rozproszony, dając mu czas na oswojenie się z nową sytuacją, zanim zaczniecie ćwiczyć. Aby pomóc psu się uspokoić w nowym otoczeniu, możesz też przed sesją wykonać z nim jakieś ćwiczenia na samokontrolę.
  • Kiedy zaczynasz ćwiczyć komendę w nowym otoczeniu lub w innym położeniu względem ciebie, obniż kryteria. Nagradzaj wykonanie komendy nawet, jeśli z początku jest dalekie od doskonałości. Możesz też przypomnieć psu, jakiego zachowania od niego oczekujesz, naprowadzając go smakołykiem w ten sam sposób, jak to robiłeś  na samym początku uczenia komendy.
  • Dla psa rasy chihuahua, siadanie w wysokiej trawie może być bardzo nieprzyjemne. Pomyśl tylko, jak długie są takie źdźbła trawy w stosunku do wielkości psa. Aby nauczyć siadać na trawie psa, który nie lubi trawy, możesz go najpierw nauczyć siadać na małej macie, a potem przenieść tę matę na trawę. Poćwicz wtedy z psem siadanie na macie, a następnie zabierz matę i wydaj psu komendę ‘Siad’. Pies zapewne będzie bardziej chętny do wykonania komendy bezpośrednio na trawie po serii sowicie nagradzanych powtórzeń na macie. Możesz również tak zaplanować ćwiczenia, że wykonanie komendy ‘Siad’ na trawie jest nagradzane zawsze na początku procesu generalizacji, natomiast wykonanie tej komendy na macie nagradzane jest tylko czasami. W ten sposób pies uzna, że siadanie na trawie z większym prawdopodobieństwem zapowiada nagrodę i będzie miał większą motywację, by siadać na trawie, niż by siadać na macie.
Posted by Alicja Milewska in Szkolenie pozytywne, Szkolenie psów, 29 comments

Szkolenie klikerowe

Szkolenie klikerowe to metoda nauki zwierząt polegająca na nagradzaniu (pozytywnym wzmocnieniu) pożądanego zachowania. Moment, w którym zachowanie to się pojawia, zaznacza się dźwiękiem klikera (lub innym, np. używa się gwizdka w przypadku delfinów). Cała metoda oparta jest na badaniach naukowych, potwierdzających fakt, że zachowanie nagradzane jest powtarzane przez zwierzę. Szkolenie klikerowe pozwala nam dysponować możliwością łatwego, czytelnego i zrozumiałego porozumiewania się z obiektem. Celem tego szkolenia jest zrozumienie przez obiekt, ze to on sam poprzez swoje zachowanie wpływa na uzyskanie nagrody. Pies zaczyna wykonywać nasze polecenia, bo mu się to opłaca. Nasz cel staje się celem psa. Obecna w tym procesie strategia “wygrany – wygrany” daje nam psa radośnie i chętnie wykonującego polecenia, który jest naszym partnerem, a nie niechętnym niewolnikiem.

Tradycyjne metody szkolenia często oparte są na przymusie, a jedyną nagrodą jest brak kary. Zwraca się uwagę na to, co pies robi źle i na korygowanie tego. Jest to przyczyną uruchamiania się w psie reakcji związanych z niechęcią do współpracy oraz obierania strategii wykonania “niezbędnego minimum”, nie ma pasji i dynamizmu towarzyszącego poleceniom nauczonym metodami opartymi na nagradzaniu oczekiwanego zachowania (np. szkoleniu klikerowym). W tym rodzaju szkolenia wychodzi się z założenia, że nie ma złych zachowań, są jedynie takie, których w danym momencie (lub nigdy) się nie nagradza. Komenda jest raczej wprowadzana na końcu, gdy zachowanie zostało już wykształtowane metodą małych kroczków.
Przetłumaczone i napisane przez Barbarę Waldoch:

Porównanie metod szkoleniowych

“Żart pełen prawdy, czyli uczenie człowieka przechodzenia przez płot”

Metoda szarpania/ciągnięcia:
Wydajemy komendę ‘przez płot’. Następnie łapiemy go za kołnierzyk i pasek, przyciągamy do płotu, wypychamy do góry i przerzucamy na drugą stronę. Jak tylko człowiek spadnie na ziemię, mówimy ‘dobrze’. Wracamy do punktu wyjścia i powtarzamy ćwiczenie.

Metoda wabienia/nagradzania:
Stajemy po drugiej stronie płotu. Wymachując 50$ dajemy komendę ‘przez płot’. Jak tylko człowiek przejdzie przez płot starając się dosięgnąć banknot, dajemy mu go w nagrodę.

Metoda klikerowa:
Po każdym dźwięku gwizdka dajemy człowiekowi dolara. Jak zbliży się do płotu, gwizdamy i dajemy 1$. Gdy podejdzie jeszcze raz – czekamy. Człowiek na nas patrzy, patrzy na płot, dotyka płotu – gwizdamy i dajemy dolara. Znowu dotyka płotu. My nic. Dotyka, dotyka, dotyka, aż w końcu zaczyna na niego wchodzić. Gwizdek i dajemy 20$ nagrody. Następnym razem czekamy, aż będzie na samej górze i zacznie schodzić z drugiej strony. Człowiek sam rozwiązał problem, my nie musieliśmy się męczyć, chociaż kosztowało nas to kilka dolarów…

Kliker
Kliker to sprzęt szkoleniowy, ale przede wszystkim słowo oznaczające metodę modyfikowania zachowań poprzez pozytywne wzmacnianie. I tu leży sekret powodzenia, nie w psztykającym pudełeczku!

Kliknięcie znaczy dla psa:
-że nagroda zaraz będzie
-że to co pies robił jak je usłyszał było pożądanym zachowaniem i będzie nagrodzone
-że zachowanie się skończyło
-że zaczęła się zabawa i jest szansa na zdobycie nagrody

Nagrody
Nagrody to cokolwiek na co pies będzie chciał pracować. Zwykle są to smakołyki (najłatwiejsze do początkowego uczenia czegoś), zabawki, pieszczoty, pozwolenie na coś (np. pobiegniecie się bawić z innym psem lub wyjście na spacer).

Posted by Alicja Milewska in Szkolenie pozytywne, Szkolenie psów, 10 comments

Kontrola środowiska (ang. management)

Kontrola środowiska (ang. management) to tak naprawdę nic innego, jak pilnowanie psa, aby nie ćwiczył się w zachowaniach, które uznajemy za niepożądane. Pies nie nabiera złych nawyków, a my nie musimy go na każdym kroku kontrolować, czy aby na pewno właśnie czegoś nie niszczy lub sam nie pakuje się w tarapaty.

Oto kilka przykładów pomagających zrozumieć dokładniej ideę kontroli:

1) Gdy pies nie potrafi wracać na zawołanie – dopóki nie nauczymy zwierzaka porządnie komendy przywołującej, spaceruje on tylko na smyczy lub długiej lince. Zabezpieczenia odpinamy tylko na ogrodzonym, bezpiecznym terenie.

2) Gdy pies ucieka tylko w konkretnych sytuacjach – np. ściga rowerzystów lub biegnie do bawiących się psów – nie pozwalamy na swobodne bieganie w obecności danych bodźców oraz pomagamy psu kontrolować emocje w takich sytuacjach.

3) Gdy pies zjada śmieci na spacerach, można zakładać mu kaganiec w miejscach, o których wiemy, że takowe rzeczy są tam obecne. Równocześnie prowadzamy go tam na smyczy, a osobno uczymy psa komendy “zostaw” i dopóki nie potrafi on wykonywać jej w różnych sytuacjach i w styczności z różnymi rodzajami pokus, nie wystawiamy go na próby, którym nie jest w stanie podołać (np. nie oczekujemy, że pies zostawi resztki z obiadu pod oknem sąsiada, jeśli dotychczas komendę “zostaw” ćwiczyliśmy z nim tylko na suchej karmie).

4) Gdy szczeniak obgryza nam mieszkanie – chowamy wszystko, co tylko da się schować, usuwamy z jego zasięgu rzeczy, których nie chcemy przeznaczać na jego gryzaki, ewentualnie ograniczamy psu dostęp do niektórych miejsc w domu (np. poprzez zamykanie drzwi, instalację bramek w przejściach, pozostawianie psa w klatce lub transporterze podczas naszej nieobecności).

Przykłady można mnożyć, ale kluczem do sukcesu jest tutaj zrozumienie zasady – naszym zadaniem jest przystosowanie środowiska w taki sposób, aby psu łatwo było postępować prawidłowo i tak jak chcemy. Równocześnie trzeba pracować nad sytuacjami, które są dla psa trudne i tym samym uczyć go właściwego zachowania się w nich.
Warto pamiętać, że są zachowania charakterystyczne dla określonego wieku psa, jak np. gryzienie i branie wszystkiego w pysk u szczeniaków – one w ten sposób poznają świat. Jeśli więc nie mają w okresie szczenięctwa okazji do nauczenia się gryzienia np. kapci (bo roztropnie pochowaliśmy je do szafek), to w wieku późniejszym kapcie nie będą figurowały na liście przedmiotów do gryzienia.

Dzięki uniemożliwieniu i kontroli środowiska bardzo wielu zachowaniom można zapobiec, a to czyni nas proaktywnymi. Oznacza to, że jesteśmy w stanie przewidywać problemy, zanim się pojawią, a co za tym idzie, nie musimy męczyć się później z odkręcaniem złych nawyków. To bardzo ważne, ponieważ nauczenie psa prawidłowego zachowania trwa o wiele krócej, niż zmiana utartych schematów postępowania zwierzaka w danej sytuacji.

Posted by Alicja Milewska in Szkolenie pozytywne, Szkolenie psów, 7 comments