+48 888 516 466
kontakt@alaodjazza.pl

Z Psim Językiem w Aucie, odc.23. Gryzienie z ekscytacji

Created with Sketch.

Zapraszam do obejrzenia 23. odcinka vloga “Z Psim Językiem w Aucie”

W tym odcinku odpowiadam Basi na jej drugi komentarz 🙂 Poruszam problem gryzienia z emocji – skąd się to bierze? Co możemy zrobić? Dlaczego powinniśmy przyjrzeć się ogólnemu życiu z psem, gdy ten atakuje nas w chwilach frustracji?

 

4 komentarze

  1. kasia pisze:

    Jakie mogą być inne powody psiej frustracji? Adoptowaliśmy na początku czerwca około roczną suczkę. Od kilku tygodni pojawił się problem z czymś co wydaje się psią frustracją – ale w domu. Sunia podgryza nas, koce, meble, przypada do ziemi i “oszczekuje” bardzo wysokim zaczepnym tonem. Początkowo zakładaliśmy, że to nieudolne zachęty do zajęcia się nią i zabawy, ponieważ sytuacja najczęściej ma miejsce gdy z mężem zajmujemy się sobą (oglądanie serialu na kanapie, dłuższe przytulanie) lub oboje siedzimy przed komputerami. Jednak w takich chwilach nie da się z nią bawić, co najwyżej udaje się ją czasem zaproponować karton do rozszarpywania 😉 Poza tym zwiększenie ilości zabawy w domu w celu zapobieżenia takiej sytuacji nie działa; po spacerach zwykle nie jest zainteresowana zabawą tylko jedzeniem i odpoczywaniem. No i praktycznie nigdy się ta frustracja nie pojawia kiedy w domu jest tylko jedno z nas, ani nigdy gdy po prostu idziemy spać 😉
    Zdaję sobie sprawę, że to pewnie za złożony problem na komentarz internetowy ale podkusił mnie filmik w oczekiwaniu na termin kiedy uda nam się wreszcie zgrać z specjalistą na żywo.

    • Alicja Milewska pisze:

      Cześć! 🙂 Dzięki za komentarz! 🙂
      Kasiu, a skąd jesteś? 🙂 Może mogę kogoś polecić 🙂

      Ogólnie to cały Wasz dzień i aktywności psa mają znaczenie… Jeśli bawicie się z nią w domu i głaszczecie dużo, mówicie, itp, zwłaszcza w nieregularnych odstępach czasu, to może ona się frustruje, że TERAZ akurat się nie bawicie. W ogóle wywaliłabym z domu aktywne zabawy, przeniosłabym je na dwór, stworzyłabym także rytuały miziania – codziennie jakieś dwie pory, które poświęcamy w 100% psu i go wtedy relaksująco głaszczemy lub trzymamy jakiegoś gryzaka jadalnego i “wspólnie gryziemy” 🙂 Poćwiczyłabym też w sesjach z nauką leżenia na miejscu: https://alaodjazza.pl/na-miejsce/ wspólne siadanie jako rozproszenie do tego ćwiczenia. I ogólnie ćwiczyłabym przytulanie i zbliżanie się do siebie w różnych kontekstach (w Psim Języku obejmowanie się przednimi łapami to oznaka konfrontacji, więc jeśli się obejmujemy, pies może próbować Was rozdzielać 🙂 )

      Oczywiście najlepiej by było, gdybym miała cały szczegółowy wywiad, wtedy porada mogłaby być bardziej trafna 🙂 W razie dalszych pytań, zapraszam! 🙂

  2. Julia pisze:

    Cześć! My tez mamy z tym problem i to duży. Mamy rocznego cane corso, pies nigdy nie miał problemów z innymi czworonogami. Zna wszystkie podstawowe komendy siad, waruj itp. Jednak z chodzeniem przy nodze jest różnie. Problem zaczął narastać jak skończył 9mcs. Na dzień dzisiejszy wyglada to tak ze nie jesteśmy w stanie minąć się z żadnym psem bo on dostaje szału . Tak się ekscytuje, że idzie jak taran, sapie, piszczy, skacze (wazy 45kg) wiec można sobie wyobrazić przerażenie przechodniów . Jego ekscytacja sięga tego stopnia że podziurawił już 3 osobą łydki. (Dodam ze od pół roku jeździmy z nim na indywidualne szkolenie, wszystko jest fajnie dopóki na horyzoncie nie pojawi się inny pies) Powoli tracę nadzieje że kiedykolwiek uda nam się wyjść na normalny, spokojny spacer 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *